czwartek, 8 sierpnia 2013

upaaaaaaaaaaalnie

Lubię lato. Kocham je mogłabym nawet powiedzieć. Jednak te temperatury powoli mnie męczą. Niestety. Nie mam urlopu. Musze chodzić do pracy i powiem szczerze, że po nieprzespanej  nocy praca jest wyzwaniem. Spać się nie da. W sypialni 30 stopni. Nad ranem robi się przyjemnie tyle tylko, że wtedy to ja już muszę się pakować do wyjścia ;-)
Dzisiejsze popołudnie spędzę siedząc w brodziku (bo wanny niestety nie mam) zimną wodą zajadając schłodzonego arbuza ;-)


A jak na razie siedzę w pracy. Próbuję przeżyć. I siedzę sobie pod biurkiem bez butów. I chodzę raz na godzinę schłodzić stopy zimną wodą ;-)


A. I właśnie sobie pomyślałam, że prześlę Zielonym butom fotkę. Znów nie zdążyłam w terminie. A taki miałam ambitny plan ;-)

2 komentarze: